
Klient, któremu zepsuła się maszyna, samochód albo urządzenie, wypełnia formularz zgłoszenia serwisowego i czeka. Jeśli nie dostanie żadnej odpowiedzi, po godzinie dzwoni z pytaniem, czy zgłoszenie dotarło, albo wysyła je drugi raz. Automatyczne potwierdzenie SMS-em i mailem załatwia sprawę od razu. Zgłaszający wie, że serwis ma jego sprawę, a zespół serwisu nie odbiera telefonów, które niczego nie wnoszą.
Dotyczy to serwisów maszyn budowlanych i rolniczych, serwisów samochodowych i dealerów, firm serwisujących klimatyzację, wózki widłowe czy urządzenia przemysłowe. Wszędzie tam, gdzie zgłoszenie oznacza przestój u klienta.
Ile kosztuje brak potwierdzenia zgłoszenia
Najprostszy koszt to telefony. Przyjmijmy serwis, który dostaje 150 zgłoszeń miesięcznie przez formularz na stronie. Jeśli co trzeci zgłaszający dzwoni, żeby się upewnić, wychodzi 50 rozmów. Po 5 minut na odebranie, znalezienie zgłoszenia i odpowiedź to ok. 4,2 godziny miesięcznie, czyli ok. 230 zł przy koszcie godziny 55 zł.
Niewiele. Dużo więcej kosztują zgłoszenia, które w ogóle nie dotarły do serwisu. Formularz, który nie wysyła potwierdzenia, często nie zostawia też kopii zgłoszenia. Gdy mail trafi do spamu albo nie wyjdzie z serwera, nikt się o tym nie dowie. Jeśli w ten sposób przepadają 2 zgłoszenia miesięcznie, a średnia naprawa jest warta 2 500 zł, serwis traci 5 000 zł przychodu miesięcznie i 60 000 zł rocznie. Klient, który nie doczekał się odpowiedzi, może zadzwonić do konkurencji.

Czego oczekuje klient, który zgłasza awarię
- Potwierdzenia od razu. Kilka sekund po wysłaniu formularza, a nie następnego dnia.
- Wiadomości na telefon. Operator maszyny stoi na budowie, a kierowca przy samochodzie. SMS dociera do nich szybciej niż mail, którego nikt nie sprawdza w trakcie pracy.
- Jasnego nadawcy. SMS podpisany nazwą serwisu od razu mówi, od kogo jest wiadomość.
- Informacji, co dalej. Na przykład, że serwisant zadzwoni w sprawie terminu.
- Podsumowania mailem. Do maila można wrócić, przekazać go dalej i mieć dowód, że zgłoszenie zostało wysłane.
Żadna z tych rzeczy nie wymaga pracy serwisanta. Wszystko może wysłać system w chwili, gdy zgłoszenie wpada do bazy, także w nocy i w weekend, kiedy biuro serwisu jest zamknięte.
Jak działa automatyczne potwierdzenie SMS i mail
Po kliknięciu „Wyślij zgłoszenie” dzieje się kilka rzeczy naraz:
- Zgłoszenie zapisuje się w bazie danych strony. Kopia zostaje tam nawet wtedy, gdy zawiedzie poczta.
- Treść zgłoszenia trafia mailem do serwisu, na adres, z którego zespół już korzysta.
- Zgłaszający dostaje mail z potwierdzeniem. Jego treść zmieniasz sam w panelu strony.
- Formularz przekazuje dane przez webhook do scenariusza w Make.
- Make wysyła przez bramkę SMS potwierdzenie, w którym nadawcą jest nazwa serwisu.
- Każdy wysłany SMS i jego status zapisuje się w arkuszu, więc widać, który nie dotarł.

Przykład: formularz zgłoszenia serwisowego u dealera maszyn
Dokładnie taki proces zbudowaliśmy dla dealera, który sprzedaje i serwisuje koparki. Stary formularz działał na wtyczce JetForm, był częściowo nieprzetłumaczony i często nie wysyłał zgłaszającemu potwierdzenia. Osoba, której maszyna stała z awarią, nie miała pewności, że zgłoszenie dotarło.
Nowy formularz na Contact Form 7 ma te same pola co poprzedni i wygląda jak reszta strony. Każde zgłoszenie zapisuje się w bazie, powiadomienie idzie na dotychczasowy adres serwisu, a zgłaszający dostaje mail z potwierdzeniem. Formularz łączy się z Make przez naszą własną wtyczkę, scenariusz wysyła SMS przez bramkę, a każdy SMS trafia do Arkusza Google na Dysku klienta. Przed spamem chroni Cloudflare Turnstile.
Cały projekt to około 13,5 godziny pracy: formularz około 10 godzin, scenariusz w Make około 2 godzin, analiza i wycena około 1,5 godziny. Od briefu w sierpniu 2025 do uruchomienia minęło kilka tygodni, z czego najwięcej zajęło ustalanie dostępów po stronie Make.
Na co uważać przy powiadomieniach SMS dla klientów
- Nazwa nadawcy. SMS może przychodzić od nazwy serwisu zamiast od numeru telefonu. Ustawia się ją w bramce SMS przed startem.
- Błędne numery. Klienci mylą się przy wpisywaniu telefonu. Walidacja w formularzu wyłapuje część błędów, a log w arkuszu pokazuje resztę, żeby serwis mógł odezwać się mailem.
- Spam. Bot, który wypełnia formularz setki razy, zużywa pakiet SMS. Ochrona przed spamem jest tu obowiązkowa.
- Treść. SMS z potwierdzeniem dotyczy sprawy, którą klient sam zgłosił. Treści marketingowe wymagają osobnej zgody, więc ich do potwierdzenia nie dokładamy.
- Cache strony. Formularze bywają wrażliwe na cache. U dealera maszyn musieliśmy obejść błąd Contact Form 7, przez który przy włączonym cache formularz zwracał błędy.
Następny krok: statusy naprawy
Gdy potwierdzenie działa, łatwo dołożyć kolejne wiadomości: SMS, gdy serwisant ma termin, gdy przyjechały części albo gdy maszyna jest gotowa do odbioru. Dalej można pójść w panel klienta, w którym klient sam sprawdza status swoich zgłoszeń i historię napraw. Dla dealerów mamy też gotową platformę sprzedaży aut, a o samej automatyzacji piszemy na stronie automatyzacji procesów.
Kiedy to się opłaca
To jedna z mniejszych automatyzacji, jakie robimy. U dealera maszyn zajęła ok. 13,5 godziny pracy, a dalsze koszty to SMS-y według cennika bramki. W przykładzie ze 150 zgłoszeniami to ok. 1 800 SMS-ów rocznie. Nawet przy kilkunastu groszach za wiadomość wychodzi mniej niż wartość jednej naprawy, która nie przepadła.
Od czego zacząć
- Wyślij z telefonu testowe zgłoszenie przez swój formularz i sprawdź, co dostajesz i po jakim czasie.
- Sprawdź, czy strona zapisuje kopię zgłoszeń, czy wszystko zależy od jednego maila.
- Zapytaj zespół serwisu, ile telefonów dziennie dotyczy tego, czy zgłoszenie dotarło.
Jeśli któraś odpowiedź Cię zaniepokoi, porozmawiajmy. Na bezpłatnej diagnozie przejrzymy formularz i cały obieg zgłoszeń, a potem podamy wstępną wycenę.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje wysyłka SMS-ów?
Płacisz bramce SMS za każdą wysłaną wiadomość, według jej cennika. Przy kilkuset zgłoszeniach miesięcznie to zwykle niewielka kwota w porównaniu z jednym utraconym zleceniem.
Czy trzeba robić nową stronę?
Nie. U dealera maszyn podmieniliśmy tylko formularz na istniejącej stronie na WordPressie. Klienci zgłaszają awarie w tym samym miejscu co wcześniej.
Co, jeśli klient poda zły numer telefonu?
SMS się odbije, a log w arkuszu pokaże błąd. Serwis widzi to od razu i może odezwać się do klienta mailem, bo adres e-mail też jest w zgłoszeniu.
Sprawdź, czy Twoje zgłoszenia docierają
Umów bezpłatną diagnozę. Przejrzymy formularz i obsługę zgłoszeń w Twoim serwisie i pokażemy, co można zautomatyzować.


